|
|
ŻARTY, KTÓRE NAPRAWDE ŚMIESZĄ
Przychodzi Jasiu do domu ze świadectwem. Ojciec ogląda i widzi same dwójki.
Syn stoi uśmiechnięty i czeka.
- Czego się śmiejesz, przecież tu są same dwóje - mówi ojciec i wyjmuje pasek ze
spodni.
Jasiu na to:
- Spoko, ojciec, jeszcze tylko lanie i nareszcie wakacje.
Dyrektor przysłuchuje się lekcji geografii i nie może wyjść z podziwu, jak
wszyscy pięknie odpowiadają na pytania. Pani nauczycielka pod koniec lekcji
postanowiła pochwalić dzieci:
- Jestem z was naprawdę dumna. Na jutrzejszej pracy klasowej spodziewam się też
samych dobrych odpowiedzi.
- Czy to znaczy, proszę pani, że na klasówkę też dostaniemy gotowe odpowiedzi? -
pyta Jaś.

Wychowawca pyta:
- Jaka waszym zdaniem powinna być szkoła?
- Zamknięta! - odpowiada Jaś.
Wychowawca do ucznia klasy 6 F:
- Dlaczego spóźniłeś się na lekcje?
- Przepraszam, ale za późno wyszedłem z domu.
- A dlaczego nie wyszedłeś wcześniej?
- Bo już było za późno, żebym wcześniej wyszedł.

Koleżanka do kolegi:
- Franeczku, założę się że nie potrafisz zrobić pięciu błędów w jednym wyrazie.
- A jaki to wyraz ?
- Fzhut słońca.
Podczas lekcji zarozumiały nauczyciel mówi do ucznia:
- Proszę otworzyć okno, nie ma tu orłów, więc nikt nie wyleci !
Po lekcji uczniowie wychodzą z klasy, a wraz z nimi nauczyciel. Ostatni z
uczniów zwraca się do niego ze słowami:
- Pan też drzwiami, panie Nowak ?

Koniec roku szkolnego. Synek wychodzi ze szkoły.
- Tato, ty to masz szczęście do pieniędzy!
- Dlaczego ?
- Nie musisz mi kupować książek na przyszły rok. Zostaję w tej samej klasie...
Nauczyciel pyta ucznia:
- Jasiu w jaki sposób można uzyskać światło dzięki wykorzystaniu wody?
- Trzeba umyć okno, panie profesorze.
Tato mówi do Jasia:
- Nie rozumiem, jak ty możesz zadawać się z Wojtkiem. Przecież to niegrzeczny
chłopiec, najgorszy uczeń w klasie!
- Przez wdzięczność tato. Gdyby nie on, ja byłbym najgorszym uczniem!
Nauczyciel techniki pyta uczniów:
- Kto waszym zdaniem był największym wynalazcą wszechczasów?
- Edison - odpowiada Krzyś.
- Czy mógłbyś to uzasadnić?
- Gdyby nie on, musielibyśmy telewizję oglądać przy świecach !!!
Nauczyciel pyta małego Władzia:
-Co hoduje sie we Włoszech?
-Wino, oliwę i spagetti prosze pana!
Nauczuciel pyta Jasia:
-Jasiu , skąd sie bierze prąd?
-Z Afryki!
-Z Afryki? Dlaczego tak myślisz?
-Bo jak wczoraj zgasło u nas światło, to tata powiedział:"Znów te małpy prąd
wyłączyły!"
-Wymień pięć zwierząt żyjących w Afryce-mowi nauczyciel
-Dwie żyrafy i trzy słonie, prosze pana!
|
galeria szkoły

|